czwartek, 9 września 2010

Czas zacząć.

Nie chciałam w pierwszej notce za bardzo się rozpisywać dlatego założyłam drugą. Wiecie moje problemy zaczęły się już 2, 3 lata temu. Były wzloty i upadki, płakałam, krzyczałam, wiszczałam, wyzywałam. Będąc w gimnazjum marzyłam o przyjaciółce, nowej szkole, wyjazdach, zakupach, chłopaku, pocałunkach, dyskotekach, i o różnych rzeczach. Kiedy zaczęła się szkoła średnia wszystko się zniszczyło, płaczę od 1 września aż do dziś, może piszę jakoś nie konkretnie ale nie mam siły, jestem wykończona. Tak właśnie jestem w pierwszej średniej, może niektórych to zdziwi, że narzekam na życie ale jak na swój wiek jestem dojrzała, zmieniły mnie sytuacje, ciężkie sytuacje. Możecie sobie mówić, że nie znam życia, że jestem młoda, że to dopiero początek ale ja i tak wiem swoje, przeszłam dużo i przechodzę. Spotkałam chłopaka wtedy wszystko się zmieniło, czułam się jak w niebie, tak to było dwa lata temu, aż po dziś dzień jestem w nim zakochana. Ma ponad metr osiemdziesiąt, jest brunetem o dużych niebieskich oczach i wielkim sercu. Mam w nim oparcie, znosi mnie, moje wybryki i wszystko po kolei. Kocha mnie mocno, mówi że jestem jego i tylko jego. Żeby nie on załamałabym się konkretnie, ale liczy się to, że był, jest i będzie. Dziękuję Ci, bardzo Ci dziękuję.
Kocham swoją rodzinę, chociaż nigdy im tego nie powiedziałam i nie powiem, oni też tego nigdy nie mówią, może nie potrafią o tym mówić? Miło by było czasem usłyszeć od nich "Kocham Cie", ach. Mniejsza o to. Mam starszą siostrę, myślałam, że jesteśmy w ogóle inne. Pomimo tego wiele osób mówi, że jesteśmy bardzo do siebie podobne, a rozmawiając ze mną myślą, że rozmawiają z nią. Ja jestem brunetką a ona blondynką, jedni mówią, że widać od razu, że jesteśmy siostrami a inni mówią w ogóle co innego, nie ważne.

Wiecie co, podobają mi się wystające kości! Chciałabym być bardzo chuda, kręcą mnie kości biodrowe, uwielbiam je i chciałabym aby moje wystawały bardziej, dążę do tego. Wymiotowałam, nic nie jadłam, kłamałam, wyrzucałam jedzenie, ćwiczyłam, wszystko to aby tylko schudnąć.
Na dzień dzisiejszy prawie nic nie jem przez stres, zresztą wyjdzie mi to na dobre bo schudnę, chodź od środka się niszczę, muszę kupić jakieś leki na uspokojenie, może to zadziała.

Chyba nie idę jutro do szkoły, znowu chce mi się płakać ale nie mogę.
Potrzebuję przyjaciółki, takiej której mogłabym powiedzieć wszystko.

Chcę wyjechać za granicę, marzę o gorącej kawie, płaszczu, kozaczkach, torebce i spacerze ulicami Nowego Yorku. Kocham Nowy York, chcę się tam w przyszłości wybrać, dużo fantazjuję i marzę, ale moje marzenia są gówno warte! Żadne, no znaczy jedno się spełniło, nic więcej.

Czuję się w tej chwili tak źle, nie mam siły już płakać. Słucham "Eminem - Love The Way You Lie ft. Rihanna" - zakochałam się w tej piosence i w teledysku też. Kocham moment kiedy zaczynają się bić a potem całują się. Wszystko jest tak idealnie przedstawione! 



Ostatnio również zakochałam się w "Katy Perry - Teenage Dream" - Kocham jej piosenki, uwielbiam ją i chyba nigdy mnie nie zawiodła. Tą piosenkę mogę słuchać cały czas, jest wręcz prze, prze cudowna. A moment kiedy śpiewa o nocy i o tym aby iść na całość z miłości bez żalu jest świetny. To jak ściąga z niej bluzkę i szorty jest mega! W ogóle kocham, kocham, tą piosenkę <3



Po za tym jestem jakaś pojebana. 
Kurwa, nie chce iść tam do szkoły!
Nie lubię tych osób, nie lubię tych nauczycieli. Nie mam do kogo buzi otworzyć i jest źle.
Załamię się niedługo. Czuję się tak okropnie, chce krzyczeć!
Mogłabym się przenieść... ale boję się, że wszyscy się będę ze mnie śmieli bo to byłaby moja trzecia szkoła, to nie moja wina, że ludzie nie chcą ze mną gadać bo jestem nowa. Nawet nie chcą mnie poznać, każdy zawsze myśli, że jestem wredną suką itd, a kiedy pozna jest inaczej a one nie chcą tego zrobić, chuj w to.
Jestem zjebana, nie mam siły. 


KURWA POMOCY

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz